Nie byłam zwykłą nastolatką, jak inne. Zawsze się
wyróżniałam. Czasami miewałam problemy w szkole i w domu. Mój tata jest
alkoholikiem i nie zwraca uwagi na mnie i mojego brata. Przez to czuję się odrzucona,
bo moja mam umarła jak miałam 12 lat. Od tamtego czasu ja i mój młodszy brat
zostaliśmy praktycznie sami, zawsze musieliśmy sobie radzić bez pomocy naszego
taty. W ogóle nie wiem czy nadal mogę go tak nazywać. Nie jesteśmy za bogatą rodziną i przez to nie
możemy sobie pozwolić na np. nowe ubrania, bo połowa wypłaty taty idzie na
alkohol, a reszta na czynsz i jedzenie.
Byłam osobą
strasznie nieśmiałą oraz przez sytuacje materialną mojej rodziny nie mogłam
znaleźć sobie przyjaciół, bo zawsze byłam odtrącana. Byłam tez zamknięta w sobie, nie gadałam z nikim i moich problemach, w sumie nie miałam z kim, a brat by nic nie zrozumiał.. Często wychodziłam z bratem z domu na spacery, bo nie chciałam siedzieć w domu z tym alkoholikiem. Na mojej twarzy pojawiał się uśmiech gdy widziałam jak beztrosko maluch sie bawi w parku. To były jedyne momenty gdy się usmiechałam. Tylko przy nim potrafiłam się usmiechnąć. W domu brat bawił się w pokoju, a ja sama rozmyślałam nad swoim życiem przez okno usłyszałam jak ktoś krzyknął "Pasja zmieniła moje życie!" . Długo myślałam nad tym i tez postanowiłam znależć coś w czym się odnajdę i co mnie zmieni.
Moje życie się
zmieniło gdy znalazłam pasję – taniec. Od kompletnie odmienił moje życie.
Stałam się bardziej odważniejszą, otwartą, wyluzowaną osobą.
......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz